piątek, 31 sierpnia 2012

WIOSKA TEATRALNA 2012 REVIEW 3


Karolina Brzezicka o warsztacie genderowym, realizowanym w wyniku dyskusji po spektaklach „Jestem” i „Męska podróż na Południe”

(…) Istnieją słowa wytrychy, o których każdy coś tam słyszał, ale nikt do końca nie wie, z czym to powiązać. Odzwierciedliło to dyskusja po spektaklach, w których poruszono wiele kwestii, takich jak dyskryminacja czy tożsamość. Artyści w „Jestem” i „Męska podróż na południe” postawili pytanie, co to znaczy być kobietą a co mężczyzną i nie dal jednoznacznej odpowiedzi. Symptomatyczny był wybuch gromkiego śmiechu jednego z uczestników podczas rozmowy o trudności w zdefiniowaniu się jako mężczyzny/kobiety. Brak argumentacji o powodach tego nagłego wybuchu można rozumieć na kilka sposobów. Albo panuje głęboka świadomość, że definiowanie tożsamości płciowej jest problematyczne albo przeświadczenie o oczywistej odpowiedzi na to pytanie. Dyskusji towarzyszyły duże emocje, co przekładało się na jej wielowątkowość. Przeplatające się tematy oscylowały wokół języka, sytuacji społecznej, filozofii czy historii. Publiczność podzieliła się na dwa obozy – zwolenników oraz przeciwników tez gen derowych. Warsztat miał na celu przedłużenie późnowieczornych dywagacji w systematyczną analizę. (…)
Świetnie merytorycznie przygotowany warsztat, bogaty w niezwykle ciekawe uczestniczki, zakończył się burzliwą dyskusją na temat języka. (…)Że słowa są nie przeźroczyste, zwłaszcza przekleństwa i wyrażenia potoczne, powiedzonka, frazeologizmy, i to właśnie język zdradza nasze intencje. (…)
 „Jestem” Teatr Realistyczny Skierniewice       
 
    
„Męska podróż na Południe”, spektakl Krzysztofa Dziemiana, Marcina Lewonia, Krzysztofa Rudowicza, Tobiasza Żuka

WIOSKA TEATRALNA 2012 REVIEW 2

„Inna” wobec „Innego” -  Karolina Brzezicka o spektaklu Ogień, kryzys, dworzec centralny

 Inna Szkoła Teatralna udowodniła, że teatr nadal uczestniczy oraz zabiera głos w najważniejszych dyskusjach. Zaprezentowana historia należy do najnowszych i wciąż obecnych w naszej polskiej (europejskiej) rzeczywistości.
Dominantą kompozycyjną pracy w procesie jest człowiek oraz jego obraz w oczach społeczeństwa. Źródłem stały się doświadczenia bezdomnych przebywających na dworcach. Artyści poprowadzili widzów przez krajobraz ludzkich przeżyć, a dzięki trójczęściowej kompozycji widownia doświadczyła wielu obliczy Innego człowieka, którego stara się nie dostrzegać na co dzień.
W pracy Innej Szkoły Teatralnej widać duże zaangażowanie oraz pogłębioną pracę nad warsztatem aktora. Różnorodność technik pracy z ciałem oraz wielość środków wyrazu wprowadziły nową narrację, co wpłynęło na ciekawą stronę kompozycji spektaklu. Język ruchu oraz metaforyka precyzyjnych gestów stworzyły pole do zaprezentowania różnych aspektów postaci Innego. Elementy zaczerpnięte z improwizacji kontaktowej, wschodniej tradycji pracy z maską oraz inspiracja Grotowskim wskazują na dużą symbiozę organizmu czyli zespołu Innej Szkoły Teatralnej. Ostatnie porównanie - zespołu do organizmu paradoksalnie nasuwa myśl, że grupa może starać się pozbyć innego – obcego – nieakceptowalnego elementu, podmiotu, stającego się „wymiotem” – bezdomnym. Temat „inności”, separacji wyłania się bezpośrednio z tytułu przedstawienia. Konstruowanie i dekonstruowanie sensów danych oraz naddawanych przez widzów, podczas spektaklu, stworzyły spójny obraz sytuacji w społeczeństwie.
W obliczu kryzysu jednostka jest bezradna. Receptą na przezwyciężenie go jest wspólne działanie. Przedstawienie jest próbą usytuowania człowieka w społeczności, jak również dookreślenia powinności wobec indywiduum, jaką jest każdy człowiek - każdy Inny.

Ogień, kryzys, dworzec centralny, work in progress Innej Szkoły Teatralnej (inscenizacja Wacław Sobaszek)

WIOSKA TEATRALNA 2012 REVIEW



Drodzy czytelnicy, na całościowe podsumowanie tegorocznej „Wioski
Teatralnej” przyjdzie jeszcze poczekać. Istnieje jednak potrzeba zachowania śladu już teraz, na gorąco. Wobec tego przedstawiamy w tym miejscu wybór zapisków stworzonych jeszcze podczas festiwalu i kilka zdjęć.

„Głoski z wioski” – wypisy z gazetki festiwalu „Wioska Teatralna 2012”

Wstęp Joanny Kocemby

Trudno zanegować istnienie teatralnego „tu i teraz”. Któż by zresztą chciał to zrobić? Ta ontologiczna właściwość jest przecież źródłem przyjemności. Dobrze byłoby jednak, nawet w trakcie procesu twórczego, by będąc w „tu i teraz”, nie zapominać o „tam”.
„i… tam”. Czyli gdzie? Tam gdzie toczy się wojna? Gdzie panuje głód i bieda? Może „tam” jest bardzo daleko, na drugiej półkuli? Albo blisko, w Jonkowie na przykład? A jeżeli „tam” to przeniesienie akcentu ze sceny na widownie? Zwrócenie się w stronę skupionej publiczności: „my jesteśmy >>tu i teraz<<, ale Ty też jesteś w centrum uwagi”.
Dziesiątej edycji festiwalu Wioska Teatralna został nadany tytuł: „Tu i teraz i… tam”.  „i... tam” to wskazanie, że ważne jest nie tylko co bliskie, ale także to co dalekie i często niewidoczne. To także zaproszenie do dialogu. Mamy odwagę stwierdzić, że odpowiedzią na to wezwanie jest nasza gazetka „Głoski z Wioski”.

 

wtorek, 3 lipca 2012

Energia jądrowa, szczepienia i betonowy język


Jest piękny lipcowy poranek po nocnej burzy.
Dla wielu ludzi noc jest najlepszą porą do rozmowy. M. i W. odwrotnie: rozmawiają rzadko, ale jeśli już, to rano. W czasie między śnieniem a odnajdywaniem się w rzeczywistości. W. ze wzrokiem utkwionym w którejś z zaległych lektur a M., porządkując myśli ze spojrzeniem zawieszonym w  przestrzeni. Dzień, to już inny czas. Czas działania, kiedy rozmowę zastępują ustalenia albo – komunikaty.

W: (przeglądając pismo Alter, wznowione po siedmiu latach przerwy) Patrz, tu jest artykuł „Polska bez atomu”. … (po przerwie) … Budowa całego systemu elektrowni jądrowych była jednym z dekretów stanu wojennego  …. W Japonii działa już tylko 5 z pięćdziesięciu paru reaktorów. …. Portugalia, Grecja, Irlandia i Dania całkowicie zrezygnowały z elektrowni atomowych. Po katastrofie w Fukushimie dołączyły do nich Szwajcaria, Belgia, Holandia i Niemcy … W Namibii na terenie kopalni uranu jest 350 mln ton rakotwórczych odpadów ze wstępnej obróbki uranu … Produkty uboczne wzbogacenia uranu wykorzystane są do produkcji zbrojeniowej …

M: Zawsze słyszałam o tym, że energia atomowa jakoś jest związana ze wzrostem zbrojeń, teraz już rozumiem, na czym to polega.

W:  (czytając dalej)  … Ministerstwo Transportu już wydało zarządzenie o utajnieniu transportów odpadów radioaktywnych …

M: tak, to oczywiście podstawa, to abecadło energetyki jądrowej, nie rozmawiać . A propos, jakoś nie słychać nic o rządowym programie „Poznaj atom”.

W.: Może doszli do wniosku, że to wywołuje dokładnie odwrotny skutek …

M.: Albo brak przekonania, że w ogóle trzeba z kimś rozmawiać.  Wiesz, że wczoraj na facebooku dostałam wiadomość, że przez sejm przechodzi ustawa o obowiązkowych szczepieniach? Teraz już można zmusić do  szczepień wszystkich, dzieci i dorosłych, i to z pominięciem ministerstwa zdrowia danego kraju!

W. i M. równocześnie: To już Orwell!

W.: Tu w tym artykule jest o takiej propagandzie, że badania naukowe wykazały brak negatywnych skutków niskich dawek promieniowania, jakie są w okolicach reaktorów. I że obserwowano nawet korzystny wpływ niskich dawek promieniowania … To taka strategia rozmawiania, żeby broń Boże nie dopuszczać żadnych wątpliwości.

M.: Ty, to mi się kojarzy z tym jak wczoraj rozmawiałam z K. Ona mówiła o betonowym języku.To może trochę inny temat, ale te tematy łączy użycie specjalnego języka.

W.:??

M.: Ona się zajmuje sprawami imigrantów. Bardzo ciężko jest jej rozmawiać ze służbami granicznymi. Oni rozmawiają  tak, żeby za wszelką cenę unikać mówienia o człowieku, o czyimś losie. Ona to nazywała betonowym językiem. A mi się to od razu skojarzyło z NRD. To dokładnie taki język, jaki pamiętam, język nie dopuszczający żadnych wątpliwości. I charakterystyczne jest to pomijanie pojedynczego człowieka.

W.: Jak to? Podaj jakiś przykład.

M.: Np. jak w rozmowie z dyrektorem mojej szkoły powiedziałam, że nie dostałam się na studia. To usłyszałam, że „w naszej socjalistycznej ojczyźnie każdy maturzysta ma zapewnione miejsce na studiach. Pani nie wybrała właściwego kierunku!”

W.: No tak. Ja powiem: „Widziałem dziś na ulicy agresywne zachowanie rasistowskie.” A odpowiedź będzie: „W naszym kraju nie ma rasizmu”.




teatrwegajty.art.pl. Obsługiwane przez usługę Blogger.